Rady jak przerwać złą passę!

Ocena brokerów opcji binarnych 2020:
  • FinMax
    FinMax

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • Binarium
    ☆☆☆☆☆
    Binarium

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Opcje Binarne! – Wygraj ty!

Wszystko co potrzebujesz wiedzieć o opcjach binarnych!

Są powody, aby przerwać złą passę

Przeczytaj w komentarzu Money.pl, co dzieje się na dzisiejszej sesji GPW w Warszawie.

Paweł Zawadzki, 15:52

Wzrosty w Warszawie wyhamowały, jednak na GPW nie widać także chęci do ich odreagowywania. WIG20 wciąż utrzymuje się na ponad 1-proc. plusie.

Zdecydowanie słabiej radzą sobie obecnie indeksy spółek średnich i małych, których kursy rosną o symboliczne 0,3-0,4 procent. Lepiej wystartowały indeksy na Wall Street, które obecnie zyskują już po niespełna 1 procent.

Zobacz, jak WIG20 radzi sobie na tle najważniejszych indeksów Europy Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Wygląda na to, że chętni do kupowania akcji na Wall Street mają ochotę przerwać, trwającą 6 sesji, spadkową serię. Dziś w końcu znaleźli sprzymierzeńców. Po ich stronie stoją bowiem wyniki finansowe, którymi pochwaliły się JP Morgan i Wells Fargo. Akcje pierwszej ze spółek drożeją o około 4 proc., drugiej – niemal 1,5 procent.

Zysk na akcję JP Morgan sięgnął 1,21 dolara, co oznacza, że był dużo lepszy od prognoz analityków, których średnia oscylowała w okolicach 70 centów. Lepsze od oczekiwań były również przychody spółki. Wells Fargo tak mocno nie zaskoczył – zysk wyniósł 82 centy na akcję, podczas gdy spodziewano się 81 centów.

Żadna ze spółek wchodzących w skład WIG20 nie znajduje się obecnie pod kreską. Na poziomie wczorajszego zamknięcia znajdują się kursy Boryszewa i PGNiG. Z kolei aż pięć blue chipów – PGE, Synthos, Bogdanka, Kernel i Telekomunikacja Polska – idzie w górę o ponad 2 procent.

GPW: Akcje coraz droższe. Prawie wszyscy najwięksi są na plusie

Ocena brokerów opcji binarnych 2020:
  • FinMax
    FinMax

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • Binarium
    ☆☆☆☆☆
    Binarium

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Maciej Rynkiewicz, godzina 12:25

Indeks WIG20 powiększył się do tej pory o 1,1 proc. Nieco mniejsza skala zwyżki panuje na szerszych indeksach, mWIG40 i sWIG80 są teraz odpowiednio na 0,2 i 0,3 procentowych plusach.

Inwestorzy w Warszawie wpisują się tym w trendy na najważniejszych parkietach Europy. Tylko bułgarski SOFIX notuje około 0,2 proc. mniej, niż wczoraj wieczorem. Niemiecki DAX i francuski CAC40 zwyżkują za to odpowiednio 0,9 i 0,5 proc.

Dziś zyskują również włoskie akcje, mimo porannego obcięcia ratingu przez agencję Moody’s dla papierów wartościowych kraju. Co ciekawe, spada też rentowność Włochów. To jednak bardziej efekt ostatniej obniżki stóp procentowych przez EBC. Pokłosiem decyzji Rady Prezesów jest również spadek rentowności polskich papierów dłużnych, kupon_ dziesięciolatek _ spadł poniżej 5 procent.

WIG20: Najlepsi i najgorsi na dzisiejszej sesji Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Najwięcej wśród polskich blue chipów dały zarobić papiery Kernela (3,5 proc.) oraz po ostatnich spadkach Synthosu (2,9 proc.). Dobrych nastrojów na europejskich parkietach nie wykorzystali akcjonariusze Boryszewa i PGN.

GPW: Nie jest tak tragicznie. Przeszkadzają Włosi, pomagają Rosjanie

Maciej Rynkiewicz, godz. 9:30

Gospodarka Chin zwalnia, ich PKB zmienił się w drugim kwartale tego roku o 7,6 proc. w ujęciu rocznym. To nie tak źle, jak przewidywali ekonomiści.

Dlatego indeksy w Europie oscylują powyżej poziomów otwarcia, niemiecki DAX zyskuje teraz 0,4 proc., a francuski CAC40 0,6 proc. Z kolei indeks WIG20 notuje teraz 0,8 proc. zwyżkę.

Negatywny wpływ na ceny akcji ma dzisiejsza obniżka ratingu Włoch. Moody’s obniżył długoterminową ocenę kredytową o dwa stopnie do poziomu Baa2 z A3

Oto notowania WIG20 na dzisiejszej sesji Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Wydarzeniem dnia jest dzisiaj publikacja wskaźnika średniej zmiany cen usług i towarów, czyli potocznie inflacji. GUS podzieli się tą wiadomością o godz. 14, a ekonomiści oczekują wzrostu z poziomu 3,6 proc. do wartości 4,1 proc. w ujęciu rocznym

Sporo dzieje się dziś wokół Azotów Tarnów, którego akcje drożały rano około 10 procent. To efekt zmiany ceny w wezwaniu rosyjskiego Acronu, który za walor chemicznej spółki jest gotów zapłacić 45 złotych.

GPW: Chińczycy zadecydują o losie WIG20

Artur Nawrocki, godz. 22:15, 12.07

Przed piątkowymi notowaniami raczej można być umiarkowanym optymistą. Nad ranem spłyną kluczowe dane z Chin, które przesądzą o charakterze ostatniej sesji w tygodniu.

Raczej neutralnie na otwarcie warszawskiego parkietu wpłynie przebieg notowań za Oceanem. Indeks S&P500 spada już szósty dzień z rzędu i nie pomogły tutaj bardzo dobre dane z amerykańskiego rynku pracy. Inwestorzy z Wall Street obawiają się o globalne spowolnienie oraz wyniki spółek za drugi kwartał.

Bardzo ciekawie zachowują się polskie obligacje (rentowności są poniżej 5 procent). Te zyskują w przeciwieństwie do złotego lub akcji z warszawskiego parkietu. Wydaje się, że inwestorzy zdają sobie sprawę, że stopy procentowe NBP już wyżej się nie znajdą. Rozpoczęcie cyklu obniżek jest bardziej prawdopodobne niż kontynuacja obecnej polityki pieniężnej.

Popularność papierów dłużnych na świecie, niska inflacja, słabe perspektywy gospodarcze sprawiają, że ekspansywne działania Rady Polityki Pieniężnej są bardziej realne. Punkt zwrotny w polityce monetarnej jest najlepszym momentem na przeprowadzenie transakcji na rynku obligacji. Niższe stopy, to niższe oczekiwane rentowności. Niższe rentowności, to wyższe ceny papierów dłużnych.

Zobacz, jak zachowywał się wykres WIG20 w ostatnich trzech miesiącach Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Dzisiaj wielu informacji nie dostarczy nam wykres blue chipów. Ten został mocno poturbowany dywidendą KGHM. Niemniej jednak na wykresie kontraktów terminowych ukształtowała się formacja młotka, która zwiastuje wzrosty. Prawdopodobnie tak się stanie, o ile dane z Chin nie zawiodą inwestorów.

Kluczowe dane spłyną nad ranem z Chin, w kontekście ubiegłotygodniowej obniżki stóp procentowych zapowiadają się szczególnie interesująco. Analitycy wskazują, że dynamika PKB zmniejszy się w drugim kwartale z 8,1 proc. do 7,7 procent. Eksperci prognozują także spadek dynamiki chińskiej konsumpcji – wzrost sprzedaży detaliczna ma wyhamować do 13,5 procent. Całość informacji z Państwa Środka uzupełnią dane o produkcji przemysłowej, która zdaniem ekonomistów ma wzrosnąć o 9,8 procent.

Jeszcze przed startem sesji w Polsce spłynie finalny odczyt produkcji przemysłowej w Japonii. Analitycy nie mają złudzeń, przemysł Kraju Kwitnącej Wiśni skurczy się o 3,1 procent.

W trakcie sesji dowiemy się o wskaźnikach inflacji producenckiej w Szwajcarii (9.15) oraz Stanach Zjednoczonych (14.30). Biorąc pod uwagę sytuację na rynku długu ważną publikacją będzie wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce oraz bilans płatniczy podany przez GUS o godzinie 14.00. Analitycy wskazują na wzrost cen 4,1 procent, ze względu na wpływ Euro 2020 na część cen, w szczególności żywności oraz usług.

Tydzień na rynkach uzupełni odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan obrazujący nastroje amerykańskich gospodarstw domowych oraz wyniki za drugi kwartał 2020 amerykańskich banków – JP Morgan oraz Wells Fargo.

Jak przerwać złą passę w pracy

Autor: Tata w Pracy
Data wpisu

Jeszcze niedawno mówiło się, że profesjonalizmem jest obienie pracy szybko, bezbłędnie i najlepiej tanio. Szybko, bo jeśli coś umiesz i masz w tym doświadczenie, to na pewno zadanie będzie trwało krótko. Bezbłędnie, bo nieomylność to podobno tylko umiejętność opanowania określonego zasobu informacji. A tanio, bo jako społeczeństwo coraz bardziej pozbawione granic, mamy dostęp do wszystkiego i wszędzie. A równocześnie w międzyczasie synonimem słowa “praca” stało się urzędowe siedzenie od dziewiątej do siedemnastej.

A tu klopsik – 9-17 znika

Świat wszystkim się niedawno usystematyzował. Technologie wkroczyły w nasze życie zawodowe na pełnej petardzie. Nagle wszystkie żyjące pokolenia zyskały możliwość kontaktowania się ze sobą. W ciągu kilku lat zaczęliśmy dysponować urządzeniami o możliwościach większych niż trzy moje pierwsze komputery osobiste razem wzięte. Co jest jeszcze lepsze w tej historii, nosimy takie mega mocne urządzenia w kieszeniach.

Jestem pokoleniem, które wie co to kasety magnetofonowe, Internet z modemu i budki telefoniczne na kartę. Widziałem na własne oczy jak w ciągu ostatnich 15 lat, komputery stały się podstawowym narzędziem pracy zdecydowanej większości zawodów. Nawet gdyby tego postępu nie odnosić tylko do pracy, to mogę po prostu odnieść to do życia prywatnego. W jednym i drugim przypadku korzystam z tych samych narzędzi. Komputery, smartfony, maile, połączenia.

Zaczynam ten tekst w taki sposób z ważnego powodu. Chciałbym, żebyście założyli (lub zauważyli), że technologie rozmyły granicę pomiędzy sferą zawodową i prywatną. Praca jako taka to przede wszystkim relacje międzyludzkie. U podstaw, umiejętność zwykłej rozmowy z drugim człowiekiem, jest czynnikiem mówiącym o tym czy jesteś dobrym pracownikiem.

Jeśli pracujesz dla kogoś, w jakiejś firmie lub dla klienta akceptującego jakość Twojej pracy, to jesteś zależny od jego opinii. Ile razy doświadczyliście w swojej pracy niesprawiedliwości polegającej na czyjejś błędnej ocenie?

Takiej gdzie ewidentnie wiedzieliście, że Twoja praca przegrywa nie ze względu na jakość pracy, a przez np. “sfochowane widzimisię”. Wiecie, że zrobiliście coś dobrze, ale przegrywacie: przetarg, klient bierze usługę od Twojej konkurencji. Albo klient zamówił usługę, ale nie zapłacił. Projekt miał być łatwy, ale idzie jak po grudzie. W większości przypadków chodzi o relacje. Ktoś inny zna kogoś lepiej, bardziej rozumie się z klientem. Ktoś ułatwia życie drugiej stronie. Czasem to gra pozorów, ale to są właśnie relacje. Dobre relacje z ludźmi mogą pomóc ogarnąć każdą, nawet najtrudniejszą pracę.

Family Guy

Teraz przypominam sobie wcześniejszego siebie. Dwadzieścia pięć lat, brak jakichkolwiek zobowiązań życiowych. Mogłem pozwolić sobie na pracę 24h, niekończące się życie towarzyskie – lub jak mówią radiowe reklamy farmaceutyków “spotkania towarzyskie i prywatki”.

Każda impreza firmowa, moja czy obca, byłem tam. Król życia i dusza towarzystwa. Relacje z ludźmi budowały się same. Życie zawodowe kwitło w tempie trudnym do ogarnięcia. Byłem ma bieżąco ze wszystkimi. Miałem czas na pracę i wszelkie inne dziwne pasje. W biurze mogłem być o każdej godzinie i do każdej godziny.

Działałem w myśl zasady: powiedz mi co trzeba zrobić, jeśli tego nie umiem – nauczę się do rana. Korzystałem z tej możliwości. Pracowałem max ile się dało, żeby zdobyć jak najwięcej doświadczenia. Planem był brak planu. Byle być w ruchu. Jak Johnnie Walker. Keep walking.

Szybki skok do przodu.Jestem po trzydziestce.

Zapieprzałem do tej pory w każdej pracy i uczyłem się na własnych błędach. A teraz “nagła” zmiana. Jestem family guy’em. Jeżdżę rodzinną toyotą. Do pracy mogę przyjść dopiero w momencie kiedy odwiozę dzieci do przedszkola. Czasu pomiędzy siódmą, a dziewiątą nie spożytkuję na pracę w samochodzie, bo muszę dbać, żeby wiezione przeze mnie potwory dotarły bezpiecznie do celu.

Nie będę w biurze codziennie o ósmej. Raz w tygodniu może się uda, ale cały czas? Wyjść z biura muszę maksymalnie o 17:00, bo w innym przypadku nie zdążę odebrać dzieci z przedszkola. Ostatnio odebrałem dzieci minutę po 18.00. Były ostatnie. Smutny był to obrazek. Choć tym razem winne były korki. Coś nie do przewidzenia. A jednak korki też trzeba przewidywać w domowym planie pod pozycją “najpóźniejsza godzina o jakiej mogę wyjechać z pracy”.

Nieszczęścia chodzą po ludziach (szczęścia też)

Oczywiście wypadki losowe, typu choroba dzieci, wezwanie z urzędu skarbowego, wypadki – powodują, że czas dotarcia i wybycia z pracy się różnicuje. Trzymajcie w pamięci tego 25 latka bez zobowiązań. Porównajcie sobie ten podstawowy czynnik określający “ocenę przydatności pracownika”. Punktualność.

Jako młody ja, moim głównym zadaniem było przede wszystkim obudzić się o poranku. Aktualny ja musi spinać dziesięć różnych rzeczy zanim zawiąże buty i wyjdzie z domu. Jedyną metodą na punktualność jest planowanie. Coś czego nie lubię. Serio, nie lubię. Żona mnie tego uczy. Dobra sprawa, ale ja wychowałem się w kulcie spontaniczności.

Na szczęście kultem pobocznym była kreatywność, radzę sobie więc kreatywnie łącząc fakty. Planowanie jest jednak jedyną skuteczną metodą na zdrowie psychiczne. Jeśli rodzic chce być dobrym człowiekiem w domu i wartościowym pracownikiem, musi trzymać się kalendarza.

Oczywiście, jeśli jesteś typem człowieka, który ma *wykichane” (ta, obiecaliśmy sobie w domu, że ograniczymy wulgaryzmy) to planowanie sobie odpuść. Wszystko sobie odpuść. Metoda “miej wykichane, a będzie Ci dane” jest dla niektórych ludzi jedyną dewizą życiową. I nikt tego nie zmieni. Nie ma co drążyć tematu.

Ale jeśli jesteś typem człowieka, który chce robić i mieć spokój w głowie, trzymaj się dwóch zasad. Raz sobie pozwolę na bluzga:

Planuj i zapieprzaj!

Metoda na przerwanie złej passy w pracy jest prosta. Tak prosta, że mało kto wierzy w jej działanie. Trochę boli, ale da się przeżyć. Chcesz ją znać?

Planuj swoje ruchy, a potem pracuj tak jakbyś pracował(-a) dla siebie. Żeby było dobrze, trzeba zapierdalać. Pozwoliłem sobie na długi wstęp do krótkiego podsumowania. Brać wszystkie możliwości, które przynosi życie – i starać się je wykorzystywać. Od siedzenia na dupie, jeszcze nic się samo nie naprawiło.

Ocena brokerów opcji binarnych 2020:
  • FinMax
    FinMax

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • Binarium
    ☆☆☆☆☆
    Binarium

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Wszystko o opcjach binarnych

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: