Zwierzęcy zespół w tradingu kim są byki i niedźwiedzie

Ocena brokerów opcji binarnych 2020:
  • FinMax
    FinMax

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • Binarium
    ☆☆☆☆☆
    Binarium

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

FOREX RANDOM WALK

Strony

środa, 19 października 2020

# HFT broker rezygnuje z forexu

Oświadczenie


Od 2020 roku historia HFT Brokers to przykład tego, jak nowy i nieznany wówczas gracz może zrewolucjonizować krajowy rynek detaliczny Forex. W bardzo krótkim okresie udało nam się zyskać zaufanie tysięcy polskich klientów, którzy docenili jakość naszej propozycji – tak w zakresie samej oferty, jak również w innowacyjnym sposobie obsługi naszych inwestorów i ich transakcji. Praktycznie od początku działalności, w każdym miesiącu nasz portfel bardzo dynamicznie się rozwijał, tak w zakresie ilości naszych klientów, przyrastających depozytów, jak i wolumenów zrealizowanych obrotów. Innowacyjność HFT Brokers została również doceniona wieloma nagrodami: statuetką Byki i Niedźwiedzie Gazety Parkiet, wyróżnieniem Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych oraz trzema statuetkami FXCuffs.

Jednak ostatnie lata to również okres przemian dla całej branży. Postępujące zmiany regulacyjne, ustawowe wymogi kapitałowe nakazujące utrzymywać domowi maklerskiemu bardzo wysokie fundusze własne (pozwalające na wzrost wolumenów transakcji), sprawiają, że w HFT Brokers musieliśmy dokonać wyboru dalszej, efektywnej ścieżki rozwoju.


Podstawą podjęcia decyzji była następująca analiza: od stycznia do września 2020 w linii Forex zrealizowaliśmy przychody na poziomie około 2 mln zł z kapitałami na poziomie około 5 mln. Według naszych analiz, rozwijanie oferty Forex w roku 2020 oznaczałoby potrzebę podwyższenia kapitału do wartości około 40 mln.

Z kolei w ramach naszej drugiej linii biznesowej jaką jest oferowanie akcji, obligacji, funduszy inwestycyjnych w tym samym okresie osiągnęliśmy prawie 11 mln złotych przychodów i obecny wynik jesteśmy w stanie zwielokrotnić bez dodatkowego zaangażowania kapitałowego. Przychody z tytułu oferowania są efektem działań, które podejmowaliśmy w tym roku w celu zdywersyfikowania źródeł naszych przychów – jak się okazało – z powodzeniem.

Zatem Zarząd w oparciu o analizę prognozowanej stopy zwrotów z kapitału obydwu linii biznesowych uznał, że kontynuacja oferty FX jest nieefektywna ekonomicznie oraz obarczona zbyt wysokim ryzykiem niepewności co do przyszłych wyników. W związku z powyższym HFT Group SA, jako właściciel HFT Brokers, w porozumieniu z Zarządem odstąpił od planowanego podwyższenia kapitału domu maklerskiego. To, nad czym pracujemy obecnie – to zapewnienie wszystkim naszym klientom segmentu Forex jak najlepszych zasad kontynuacji świadczonych usług. Aktualnie jesteśmy w trakcie negocjacji służących zachowaniu ciągłości jak najlepszych warunków transakcyjnych oraz oferty dla tych klientów, którzy po wygaszeniu oferty Forex (planowanym do 30 listopada br.) zdecydują się na skorzystanie z oferty nowego partnera.

W dniu 18 października Zarząd HFT Brokers przedstawił Radzie Nadzorczej projekt nowej strategii rozwoju HFT Brokers w latach 2020 – 2020. Nasza wizja zakłada, że dalszy dynamiczny rozwój HFT Brokers będzie opierał się o nowe produkty z linii oferowania:

  • akcji i obligacji na rynku publicznym i niepublicznym,
  • nowych produktów inwestycyjnych typu treasury,
  • nowych rozwiązań „szytych na miarę” dla klientów z segmentu private banking,
  • oferowania jednostek funduszy inwestycyjnych zamkniętych i otwartych,
  • usług typu custody dla towarzystw funduszy inwestycyjnych.

Od kilku miesięcy pracujemy nad poszerzeniem naszej oferty o zupełnie nowe projekty, o których będziemy chcieli niebawem poinformować rynek. Efektem tego było m.in. zawarcie strategicznej umowy ramowej z jednym z wiodących banków w Polsce, na prowadzenie rachunków papierów wartościowych i rachunków pieniężnych na potrzeby nowych produktów.

Jeśli zaś chodzi o naszych obecnych Klientów – aktualnie niezależnie od zakończenia rozmów z XTB, wciąż prowadzimy negocjacje z potencjalnymi partnerami, którzy byliby w stanie z zachowaniem najwyższych standardów obsługi, kontynuować na rzecz naszych Klientów usługi. To co jest dla nas bardzo ważne w tych rozmowach to:

Ocena brokerów opcji binarnych 2020:
  • FinMax
    FinMax

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • Binarium
    ☆☆☆☆☆
    Binarium

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

  • pełne bezpieczeństwo prawne naszych Klientów,
  • dostępność tych samych kontraktów, jakie są obecnie w ofercie HFT Brokers,
  • zaproponowanie naszym Klientom atrakcyjnych warunków (rabaty, cashbacki, itp.),
  • będziemy dążyli do tego, żeby wszystkie pozycje naszych Klientów, którzy wyrażą zgodę na przejście będą odwzorowane, bez konieczności ich zamykania w HFT Brokers.

Mamy świadomość, że warunki jakie stawiamy są wymagające, ale to wszystko dlatego, że zależy nam na wynegocjowaniu dla naszych Klientów jak najlepszej nowej oferty. Nasze wymagania powodują, że nie jesteśmy w stanie zagwarantować, że rozmowy skończą sukcesem, ale będziemy Was o tym informować na bieżąco. Jako ostatnie zdanie: naszym głównym celem w najbliższych tygodniach jest świadczenie usług na niezmienionym poziomie – nasi Klienci to doceniają, utrzymując w HFT Brokers swoje pozycje, dokonując wpłat i wypłat w normalnym trybie. Innymi słowy – do końca listopada pracujemy w niezmieniony sposób, a każda informacja o postępie rozmów będzie publikowana w tym miejscu jako priorytetowa.

Pozdrawiamy, Zespół HFT Brokers

O co chodzi

Podstawą podjęcia decyzji była następująca analiza: od stycznia do września 2020 w linii Forex zrealizowaliśmy przychody na poziomie około 2 mln zł z kapitałami na poziomie około 5 mln. Według naszych analiz, rozwijanie oferty Forex w roku 2020 oznaczałoby potrzebę podwyższenia kapitału do wartości około 40 mln.

No tak, tylko skąd wziąć 40 milionów? A nawet je mając, czy jest sens „mrozić” 40 milionów dla 2 milionów przychodu?

Domyślam się, że HFT miało symbolizować szybkość działania . i udało się . tak szybko jeszcze żaden polski broker nie wyszedł z forexu.

Moje zdanie napisane na początku 2020 roku: No . nie wiem czy taka nazwa to dobry pomysł marketingowy.

FOREX RANDOM WALK

Strony

środa, 19 października 2020

# HFT broker rezygnuje z forexu

Oświadczenie


Od 2020 roku historia HFT Brokers to przykład tego, jak nowy i nieznany wówczas gracz może zrewolucjonizować krajowy rynek detaliczny Forex. W bardzo krótkim okresie udało nam się zyskać zaufanie tysięcy polskich klientów, którzy docenili jakość naszej propozycji – tak w zakresie samej oferty, jak również w innowacyjnym sposobie obsługi naszych inwestorów i ich transakcji. Praktycznie od początku działalności, w każdym miesiącu nasz portfel bardzo dynamicznie się rozwijał, tak w zakresie ilości naszych klientów, przyrastających depozytów, jak i wolumenów zrealizowanych obrotów. Innowacyjność HFT Brokers została również doceniona wieloma nagrodami: statuetką Byki i Niedźwiedzie Gazety Parkiet, wyróżnieniem Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych oraz trzema statuetkami FXCuffs.

Jednak ostatnie lata to również okres przemian dla całej branży. Postępujące zmiany regulacyjne, ustawowe wymogi kapitałowe nakazujące utrzymywać domowi maklerskiemu bardzo wysokie fundusze własne (pozwalające na wzrost wolumenów transakcji), sprawiają, że w HFT Brokers musieliśmy dokonać wyboru dalszej, efektywnej ścieżki rozwoju.


Podstawą podjęcia decyzji była następująca analiza: od stycznia do września 2020 w linii Forex zrealizowaliśmy przychody na poziomie około 2 mln zł z kapitałami na poziomie około 5 mln. Według naszych analiz, rozwijanie oferty Forex w roku 2020 oznaczałoby potrzebę podwyższenia kapitału do wartości około 40 mln.

Z kolei w ramach naszej drugiej linii biznesowej jaką jest oferowanie akcji, obligacji, funduszy inwestycyjnych w tym samym okresie osiągnęliśmy prawie 11 mln złotych przychodów i obecny wynik jesteśmy w stanie zwielokrotnić bez dodatkowego zaangażowania kapitałowego. Przychody z tytułu oferowania są efektem działań, które podejmowaliśmy w tym roku w celu zdywersyfikowania źródeł naszych przychów – jak się okazało – z powodzeniem.

Zatem Zarząd w oparciu o analizę prognozowanej stopy zwrotów z kapitału obydwu linii biznesowych uznał, że kontynuacja oferty FX jest nieefektywna ekonomicznie oraz obarczona zbyt wysokim ryzykiem niepewności co do przyszłych wyników. W związku z powyższym HFT Group SA, jako właściciel HFT Brokers, w porozumieniu z Zarządem odstąpił od planowanego podwyższenia kapitału domu maklerskiego. To, nad czym pracujemy obecnie – to zapewnienie wszystkim naszym klientom segmentu Forex jak najlepszych zasad kontynuacji świadczonych usług. Aktualnie jesteśmy w trakcie negocjacji służących zachowaniu ciągłości jak najlepszych warunków transakcyjnych oraz oferty dla tych klientów, którzy po wygaszeniu oferty Forex (planowanym do 30 listopada br.) zdecydują się na skorzystanie z oferty nowego partnera.

W dniu 18 października Zarząd HFT Brokers przedstawił Radzie Nadzorczej projekt nowej strategii rozwoju HFT Brokers w latach 2020 – 2020. Nasza wizja zakłada, że dalszy dynamiczny rozwój HFT Brokers będzie opierał się o nowe produkty z linii oferowania:

  • akcji i obligacji na rynku publicznym i niepublicznym,
  • nowych produktów inwestycyjnych typu treasury,
  • nowych rozwiązań „szytych na miarę” dla klientów z segmentu private banking,
  • oferowania jednostek funduszy inwestycyjnych zamkniętych i otwartych,
  • usług typu custody dla towarzystw funduszy inwestycyjnych.

Od kilku miesięcy pracujemy nad poszerzeniem naszej oferty o zupełnie nowe projekty, o których będziemy chcieli niebawem poinformować rynek. Efektem tego było m.in. zawarcie strategicznej umowy ramowej z jednym z wiodących banków w Polsce, na prowadzenie rachunków papierów wartościowych i rachunków pieniężnych na potrzeby nowych produktów.

Jeśli zaś chodzi o naszych obecnych Klientów – aktualnie niezależnie od zakończenia rozmów z XTB, wciąż prowadzimy negocjacje z potencjalnymi partnerami, którzy byliby w stanie z zachowaniem najwyższych standardów obsługi, kontynuować na rzecz naszych Klientów usługi. To co jest dla nas bardzo ważne w tych rozmowach to:

  • pełne bezpieczeństwo prawne naszych Klientów,
  • dostępność tych samych kontraktów, jakie są obecnie w ofercie HFT Brokers,
  • zaproponowanie naszym Klientom atrakcyjnych warunków (rabaty, cashbacki, itp.),
  • będziemy dążyli do tego, żeby wszystkie pozycje naszych Klientów, którzy wyrażą zgodę na przejście będą odwzorowane, bez konieczności ich zamykania w HFT Brokers.

Mamy świadomość, że warunki jakie stawiamy są wymagające, ale to wszystko dlatego, że zależy nam na wynegocjowaniu dla naszych Klientów jak najlepszej nowej oferty. Nasze wymagania powodują, że nie jesteśmy w stanie zagwarantować, że rozmowy skończą sukcesem, ale będziemy Was o tym informować na bieżąco. Jako ostatnie zdanie: naszym głównym celem w najbliższych tygodniach jest świadczenie usług na niezmienionym poziomie – nasi Klienci to doceniają, utrzymując w HFT Brokers swoje pozycje, dokonując wpłat i wypłat w normalnym trybie. Innymi słowy – do końca listopada pracujemy w niezmieniony sposób, a każda informacja o postępie rozmów będzie publikowana w tym miejscu jako priorytetowa.

Pozdrawiamy, Zespół HFT Brokers

O co chodzi

Podstawą podjęcia decyzji była następująca analiza: od stycznia do września 2020 w linii Forex zrealizowaliśmy przychody na poziomie około 2 mln zł z kapitałami na poziomie około 5 mln. Według naszych analiz, rozwijanie oferty Forex w roku 2020 oznaczałoby potrzebę podwyższenia kapitału do wartości około 40 mln.

No tak, tylko skąd wziąć 40 milionów? A nawet je mając, czy jest sens „mrozić” 40 milionów dla 2 milionów przychodu?

Domyślam się, że HFT miało symbolizować szybkość działania . i udało się . tak szybko jeszcze żaden polski broker nie wyszedł z forexu.

Moje zdanie napisane na początku 2020 roku: No . nie wiem czy taka nazwa to dobry pomysł marketingowy.

STÓWA DZIENNIE

Najnowsze wpisy

Kategorie

Archiwum

Najnowsze komentarze

  • FanPilki o Jak zaprezentuje się reprezentacja Polski na MŚ 2020 w Rosji?
  • Swojak o Jak grać na LIVE?

Trading od podstaw

Kilka osób pytało mnie, dlaczego na moim blogu nie piszę o tradingu.
Odpowiedź jest bardzo prosta – trading nie jest moim oczkiem w głowie, a tym samym nie uważam się za specjalistę od tego rodzaju gry. Ale od czasu do czasu zdarza mi się ‚uprawiać trading’.
Nie uważam też, by trading był czymś lepszym od zwykłej bukmacherki, a nade wszystko nie uważam, że jedno wyklucza drugie. Co więcej – każdy szanujący się typer powinien korzystać ze wszystkich możliwości, jeśli jest ku temu okazja.

Trading z całą pewnością ma wiele zalet, ale też nie jest pozbawiony wad. Tak samo jak surebety. Nie będę jednak ich wymieniać ani rozpisywać się na ten temat.

Zdarza mi się od czasu do czasu zapoznać się z różnymi strategiami stosowanymi przez osoby, którzy poświęcają tradingowi więcej czasu, którzy wymieniają się swoimi doświadczeniami

Zdumiewa mnie zamknięcie się niektórych wyłącznie w tradingu i zdumiewa mnie też komplikowanie sobie życia.
Ja zawsze uważałem – i tak już zostanie – że im coś jest prostsze, tym lepsze. A najważniejszą rzeczą jest zaczynanie od prostych rzeczy, a nie rzucanie się od razu na jakieś wyszukanie i z reguły zawiłe metody gry. Podobne zjawisko można też zaobserwować na giełdzie. Wielu inwestorów sięga po bardzo wyszukane wskaźniki czy strategie, a często widać, iż nie rozumie rzeczy podstawowych.
Inaczej mówiąc – jeśli ktoś nie potrafi zagrać na swoim instrumencie prostej melodii, to nie ma co się rzucać na modern jazz, bo wyjdzie kakafonia.

Zacznijmy więc od początku, a będę tłumaczył jak chłop krowie na miedzy.

Trading, czyli kupić tanio, sprzedać drożej
Czyli jak w każdym handlu

Trading w istocie jest handlem, a towarem, którym handlujemy, są kursy.
Kursy można kupować i sprzedawać.
Trading można zacząć przed meczem, jak i w jego trakcie.

By przykład był bardziej czytelny, jako jedną z drużyn wybiorę Real Madryt.
Real prawie w każdym meczu jest faworytem, więc kursy na zwycięstwo tej drużyny są z reguły niskie.
Wyobraźmy sobie, że przed meczem kurs wynosi 1.25
Gramy taki zakład (kupujemy go).
Zakładam, że do rozpoczęcia spotkania kurs się nie zmieni.
Rozpoczyna się mecz, podczas którego będziemy chcieli sprzedać nasz kurs z zyskiem.
Kiedy to będzie możliwe?
Wtedy, gdy Real obejmie prowadzenie.
Co się wtedy stanie?
Kurs na zwycięstwo Realu spadnie, nie będzie to już 1.25, ale mniej.
Przyjmijmy, że będzie to 1.10
W tym momencie jesteśmy na uprzywilejowanej pozycji, gdyż w razie zwycięstwa Realu zgarniemy 25% (pomijam prowizję), bo taki zakład kupiliśmy przed spotkaniem.
Kto tego nie zrobił, a będzie chciał teraz postawić na Real, dostanie kurs 1.10

Przed graczem, który kupił kurs 1.25 są teraz dwie możliwości:
1. Czekać na zakończenie spotkania – licząc, że Real wygra
Jeśli tak się stanie, to zysk wyniesie 25%, ale nie będzie to trading, ale zwykła bukmacherka.
2. Sprzedać kurs innemu graczowi i zadowolić się od razu mniejszym zyskiem. I to będzie trading.

Pojawia się jednak kolejne pytanie

A co będzie, jeśli to nie Real obejmie prowadzenia, a zrobi to drużyna przeciwna?
To bardzo dobre pytanie!
Kurs na Real wzrośnie i nie będzie można go sprzedać z zyskiem. Co nie znaczy, że w ogóle nie będzie można sprzedać takiego zakładu. Będzie to możliwe, ale oznaczać to będzie stratę. Ale nie całej stawki, tylko jej części. Traderzy często stosują taki manewr, by zminimalizować stratę.
Inną opcją jest czekanie na pożądane rozstrzygnięcie, w tym przypadku zwycięstwo Realu.
A ponieważ jest to Real, to wielu graczy będzie na rozdrożu, co robić dalej?
Nie będę teraz rozstrzygał, bo mecz jest wyimaginowany (przykładowy).

Wybrałem jednak Real nie bez powodu

Choć w naszym przykładzie nie znamy rywala, to przedmeczowy kurs daje nam powody do tego, by myśleć, że Real powinien wygrać ten mecz, nawet gdy rywal obejmie prowadzenie.
Chcę jednak pokazać co innego.
Przedstawiona przez mnie strategia jest prosta, ale ma jeszcze jedną bardzo ważną zaletę:
Niezależnie od tego, jak potoczy się mecz, to Twój zakład (zwycięstwo Realu po kursie 1.25) będzie żyć aż do zakończenia spotkania. Nawet jak mecz potoczy się początkowo nie po Twojej myśli, to przebieg spotkania może się zmienić. Zmieniać się będą również kursy i do końca meczu będziesz mógł podjąć decyzję, czy czekać, czy sprzedać zakład z zyskiem bądź ze stratą.
Jest to niezmiernie ważne!

Wyobraź sobie teraz, że przez meczem kupiłeś zakład (kurs jest nieważny), że pierwsza połowa zakończy się wynikiem 0-0. Jeśli mecz potoczy się po Twojej myśli, to będziesz mógł sprzedać kurs z zyskiem. Wystarczy jednak, że padnie bramka, a cała stawka przepadnie, nie będzie można już nic zrobić.

Jak pewnie zauważyłeś wybór pierwszego kursu i zdarzenia z nim związanego jest bardzo istotny

Nie może to być nic takiego, co zostanie przekreślone przez określoną sytuację na boisku, która sprawi, że stracisz całą stawkę!

Na koniec jeszcze 2 istotne rzeczy

Doświadczony trader zdaje sobie sprawę z istoty czasu.
Pokaże to na przykładzie
Postawiłeś na Real po kursie 1.25 w całym meczu, ale to rywal objął prowadzenie – dajmy na to w 23 minucie. Nic straconego, bo Real ma jeszcze sporo czasu na odwrócenie wyniku, a Ty masz do końca spotkania różne możliwości wyboru.
Gdybyś postawił na to, że Real wygra pierwszą połowę po kursie 1.50 (kurs by był wyższy niż dla całego spotkania), to w tym przypadku Twoje możliwości reakcji są znacznie ograniczone . Mówiąc inaczej – kupiłeś sobie zbyt mało czasu.

Płynność

Płynność w tradingu ma ogromne znaczenie. Jeśli wybierzesz sobie mecz piczipolo w Gwatemali, to możesz nie sprzedać kursu na giełdzie, bo najzwyczajniej w świecie zabraknie kupującego. Należy więc wybierać te rynki, które cieszą się dużą popularnością, a tym samym jest dużo grających, wtedy szansa na sprzedaż kursu rośnie niewspółmiernie.
A i kurs, który otrzymasz będzie wyższy.

P.S.
Ograniczam się do zasad.
Nie będą tłumaczył spraw technicznych, co to znaczy kupić, a co sprzedać kurs i jak to zrobić, co to jest zobowiązanie, co to jest green, itp.
Jest wiele miejsc, gdzie takie można informacje można znaleźć bez trudu i wszystkich zainteresowanych tam odsyłam.

Idzie na lepsze?

Od jakiegoś czasu wróbelki ćwierkają o konieczności uchwalenia nowej ustawy hazardowej, gdyż ta obecnie obowiązująca jest paranoicznie zła, a przede wszystkim brak w niej choćby odrobiny zdrowego rozsądku. Nie wiem, jak w ogóle taki bubel mógł powstać i kto go napisał?! Wiem natomiast, kto go przeforsował i kto zatwierdził, ale nie będę się nad nikim pastwił, bo nie warto kopać się z koniem. Tak mnie uczono.

Obecnie obowiązująca ustawa nakłada paranoiczny podatek 12% od stawki, który jest pobierany z góry

Odstraszył on bardzo skutecznie nie tylko zagranicznych bukmacherów. Odstrasza również rodzimych graczy, którzy potrafią liczyć własne pieniądze. Ucierpiał na tym Skarb Państwa, ucierpiały kluby sportowe i sami sportowcy. Po stronie zysków bardzo trudno doszukać się jakichkolwiek korzyści.

Mówi się o tym, że przygotowywany jest nowy projekt ustawy. Ma on być na modelu duńskim, który sprawdził się i który jest jednym z lepszych

Zniesiony ma być 12% podatek od stawki, co uczyni ofertę bukmacherów bardziej atrakcyjną.
Zastąpi go podatek dochodowy od wygranych w wysokości 19%, czyli tak samo jak podatek od dochodów kapitałowych.
To bardzo rozsądna propozycja.
Fajnie by było, gdyby podatek ten rozliczany był na identycznych zasadach (czyli podatek odprowadza bukmacher, a klient składa stosowny PIT).
Ale jak będzie zobaczymy.

Spodziewać się też należy, że część zagranicznych bukmacherów wykupi licencję w Polsce.
Ponoć strony pozostałych bukmacherów mają być blokowane.
Zyskać na tym ma Skarb Państwa, kluby sportowe i zawodnicy.
Utworzony ma być także specjalny fundusz, który ma promować walkę z hazardem.
Podejrzewam, że znaczna część pieniędzy, które tam trafią, zostanie zmarnowana, ale o tym innym razem.

Jedenaste: Nie naśladuj

Jeśli chodzi o piłkę nożną, to nastał sezon ogórkowy. W większości lig sezon dobiegł końca i do obstawiania zostały tylko ostatki. Wczoraj można było jeszcze pograć finał Ligi Europy, w którym zmierzyły się jedenastki z Liverpoolu i Sewilli. Przyznam, iż kursy wystawione na ten mecz mocno mnie zdziwiły. Bukmacherzy za faworyta uznali jedenastkę z miasta Beatlesów, choć moim zdaniem Sevilla FC miała więcej atutów – jeśli chodzi o czysto piłkarskie abecadło. Ostatecznie drużyna z Andaluzji zwyciężyła, a mi udało się zagrać kilka fajnych betów i motto bloga ‚Stówa Dziennie’ zrealizować z nawiązką. Nie zamierzam jednak ani się chwalić, ani rozbierać samego spotkania na czynniki pierwsze.
Opisany wyżej mecz zainspirowali mnie do napisania kolejnego postu.

Jak zauważyłem, większość typerów poszła w stronę Liverpoolu.
Prawdopodobnie za sprawą wystawionych kursów oraz tego, że większość graczy… stawiała na The Reds (Liverpool).

Naśladownictwo

Jeśli chodzi o inwestowanie na giełdzie i obstawianie, to naśladownictwo ma wielu zwolenników.
Naśladownictwo, czyli kopiowanie cudzych zachowań w ‚swojej’ grze.
Na giełdzie można to łatwo dostrzec, gdy inwestorzy wolą poczekać, jak otworzą się amerykańskie indeksy, na to, co zrobią ‚wielcy’, co grają duże instytucje finansowe (przeważnie na kontraktach terminowych), czy TFI lub OFE sprzedają, czy nabywają akcje, itd., itd.
Podobnie jest w zakładach, gdzie większość graczy nie ma własnego zdania i woli ulec różnego rodzaju wpływom informacyjnym płynącym ze strony innych graczy i wszelkiej maści komentatorów.
Woli też opowiedzieć się po stronie większość, a tym samym ‚upewnić się co do podjętej decyzji’.
Tyle tylko, że inwestycji to gry o sumie zerowej i nie ma takiej możliwości, by wszyscy mogli zarobić.

Naśladowanie jest zjawiskiem tak powszechnym i tak oczywistym, że na co dzień go nie dostrzegamy

Na giełdzie i w bukmacherce trzeba mieć tego świadomość, bo inaczej nic dobrego nas nie spotka.
Obcym wpływom ulegamy chętniej, gdy samemu słabo orientujemy się w temacie.
Z góry stawiamy się na straconej pozycji, uważamy się za gorszych, a w najlepszym wypadku za gorzej poinformowanych.

Dlatego staramy się odwzorować działanie innych, których uważamy za lepszych, lepiej poinformowanych, nie zastanawiając się nad tym, czy tak jest w istocie.
Bierzemy wszystko jak leci, nie bacząc, że na brak strategii w grze, lub – w lepszym przypadku – nie przystosowując jej do własnych predyspozycji i posiadanych środków.

Na Forexie powstały nawet centra wykorzystujące naiwność nowych uczestników

Jako nowa forma inwestowania reklamowany jest ‚Social trading‚, czyli inwestowanie poprzez naśladowanie.
Założenie jest takie, że początkujący inwestorzy mogą obserwować decyzje inwestycyjne bardziej doświadczonych graczy, a poprzez ich naśladownictwo również osiągać finansowe korzyści.
W ten sposób nawet zupełny laik, który nie ma bladego pojęcia o ekonomi, o lokowaniu pieniędzy, który bardzo często nie zna podstawowych terminów i mechanizmów rządzących rynkami, może nie tylko zacząć swoją przygodę z rynkami finansowymi, ale jeszcze czerpać z tego profity.
Podobnie jest w bukmacherce.

‚Pięknych’ czasów dożyliśmy, bo nie trzeba nic umieć, na niczym się znać, by kasa płynęła szerokim strumieniem!
Wierzących w tępe naśladownictwo nie brakuje, bo podobno w życiu trzeba mieć jakieś marzenia.

Inwestowanie przez naśladowanie nie polega na racjonalności (oparciu się o przesłanki wynikające z rzetelnej analizy rynku), ale tępym podążaniu za działaniami osób, których doświadczenie i ‚wiedza’ jest znacznie większa.
Powstały serwisy umożliwiające naśladownictwo innych, które utrzymują się z prowizji i reklam – i którym obojętne jest, czy ktoś zarobi dzięki nim, czy nie.
To taki odpowiednik bukmacherskiego forum, gdzie wszystkie profity płyną do jego właścicieli.

Gdyby naśladownictwo było receptą na sukces, to praktycznie każdy mógłby stać się bardzo szybko niezależny finansowo – obojętnie czy się zna czy nie

Nie trzeba by było pracować ani się uczyć.

Zanim więc obstawisz jakiś zakład, to zastanów się, czy rzeczywiście jest to Twój zakład, czy tak byś zagrał, gdybyś nie wszedł na jakieś forum, bloga czy nie dostał ‚zwycięskiego typu’.
Bądź sobą, graj to co samemu uważasz i nie szukaj akceptacji wśród innych.
I nie szukaj wymówek.

Profesjonalny typer

Profesjonalny typer to zwrot, który bardzo często pojawia się na forach bukmacherskich. ‚Profesjonalny typer’ to, niestety, najczęściej zakompleksiony forumowy gawędziarz, który przypinając sobie tę łatkę, usiłuje w ten sposób się dowartościować, ale również dokopać niedoświadczonym graczom i/lub takim, którzy nie dysponują zbyt dużym budżetem. Bo ‚profesjonalny typer gra wysoko’ i na wszystkim zna się najlepiej!

Zastanówmy się na początek, kim jest lub kim powinien być taki gracz

Sama nazwa ‚profesjonalny’ mówi, że powinien on utrzymywać się z obstawiania zakładów sportowych. Inaczej mówiąc, powinien zarabiać średnio przynajmniej ze 3 000 złotych miesięcznie, bo trudno się utrzymać za mniejsze pieniądze. Obstawianie to przewidywanie, więc o regularności mowy być nie może. Zawsze trafi się miesiąc (okres), kiedy trzeba dołożyć do interesu.

Pomijam teraz doświadczenie. Pod uwagę nie biorę także ‚wiedzy’ – kolejnego nadużywanego terminu, bo któż może wiedzieć, czy zespół A wygra z zespołem B?

By zarabiać (średnio) wspomniane 3 000 złotych na miesiąc, trzeba dysponować wysokim budżetem i/lub wykonywać bardzo wysoki obrót. W zakładach bukmacherskich nie zawsze jest to możliwe, bo w którymś momencie zaczynamy ocierać się o hazard.

Jak już wielokrotnie pisałem miarą dobrego typera jest Yield

I to nie Yield wyliczony po miesiącu, a przynajmniej po roku i przynajmniej po 1 000 oddanych typów. Takich ‚zawodowych graczy’, którzy w którymś miesiącu wygrali jakiś konkurs i to najczęściej bez angażowania pieniędzy i już uważają się za ekspertów jest na pęczki. Jeśli ktoś chce mówić o zawodowym uprawianiu bukmacherki, to musi mieć kilkuletnie doświadczenie i roczny Yield na poziomie minimum 10 procent.

Pamiętać trzeba, że osoby dysponujące dużymi pieniędzmi w pierwszej kolejności zainteresowane są ich ochroną, a nie wystawianiem ich na ryzyko utraty w niepewnym przedsięwzięciu. Osoby o zasobnym portfelu nie będą zainteresowane zyskiem rzędu kilku procent rocznie w zakładach bukmacherskich i z pewnością poszukają alternatywnych, ale bezpieczniejszych sposobów na ulokowanie własnych pieniędzy.

Znam wielu dobrych typerów, ale nigdy nie udało mi się spotkać osoby, który utrzymywałaby się wyłącznie z obstawiania

Kilku z nich potrafiło i nadal potrafi dorobić sobie do pensji, często dzięki sumiennej, codziennej pracy nad typami, dzięki surbetom, ale przede wszystkim dzięki pokorze i dzięki pracy w ciszy i spokoju. Żadna z tych osób nie zabiega o rozgłos, prawie nikt nie upublicznia swoich typów i nie chce, by stały się one public betami. Nikt nie mówi o sobie ‚ekspert’, ale co najważniejsze – nikt nie wywyższa się nad innymi i nie gani mniej doświadczonych graczy.

Pytacie mnie często, co jest potrzebne, by osiągnąć sukces?

O wielu rzeczach już pisałem na moim blogu, więc zachęcam do lektury.
Ale jest jedna rzecz, o której jeszcze nie pisałem.
W bukmacherce potrzebny jest otwarty umysł i serce do gry!
Obojętnie czym się zajmujesz, to rób to z pasją.
Nie szukaj więc ‚sportowej wiedzy’, poufnych informacji, fix-ów, nie zabiegaj o udział w różnych zamkniętych forach, itp. przedsięwzięciach.

Poszukaj w sobie pasji, bądź otwarty i konsekwentny, a Twój czas nadejdzie.

Ludzie listy piszą

Dostałem ostatnio kilka pytań

Część dotyczyła wpisu ‘Niedźwiedzie w zakładach bukmacherskich

Odpowiem na przykładzie:
W meczu Barcelona – Real postawiłem na dokładny wynik 1:2 po kursie 18.00

Jakie argumenty przemawiały za Realem?

Choćby takie jak przerwa reprezentacyjna, rosnąca forma drużyny z Madrytu, świetna forma Keylora Navasa i lekki kryzys widoczny w Barcelonie dostrzegalny choćby w meczu z Villarreal (2:2). Poza tym w hiszpańskim klasyku wszystko jest możliwe.

Kiedy Sergio Ramos po czerwonej kartce musiał w 83 minucie opuścić boisko, moje szanse nie wyglądały najlepiej, bo na tablicy widniał wynik 1:1. Ale w piłce nożnej różne rzeczy potrafią się wydarzyć. Dwie minuty później CR7 wyprowadził Real na prowadzenie 2:1. Mój typ zaczął się ziszczać, ale do końca pozostało 5 minut + to co doliczy sędzia. Nie warto było czekać i liczyć na łut szczęścia. Barca mogła przecież wyrównać…ale i Real mógł strzelić trzecią bramkę, a ty samym mój typ byłby przegrany.

Na szczęście można było temu zaradzić i zagrać kontrę over 3.5 gola. Tak też zrobiłem i już wtedy miałem pewną wygraną.

Wynik 2:1 utrzymał się do końca, kurs 18.00 został ustrzelony, trochę kasy wpadło ��

Druga grupa pytań dotyczyła ‘pewnego’ forum bukmacherskiego, które upadło

Jak wiecie nie jestem zwolennikiem ani uczestnikiem żadnego forum. Albowiem jest to strata czasu oraz wirus zasiany w umyśle, który powoduje, że ulegamy presji innych (owczy pęd), a rezygnujemy z własnych, często świetnych typów, nie znajdując poparcia.
Upadek forum ani mnie parzy, ani ziębi, ale z informacji, które udało mi się uzyskać, sprawy mają się nieco inaczej.
Otóż forum nie zostało zaatakowane przez hakerów, a zostało wysadzone od wewnątrz!
W którymś momencie pojawiło się drugie forum, wyglądające identycznie i posiadające tych samych userów. Ponoć każdy mógł się tam zalogować pod tym samym loginem i hasłem, co na forum właściwym. Oba fora poza adresem www różniły się prawdopodobnie linkami do programów partnerskich. Nie sprawdzałem tego, ale jest to bardzo prawdopodobne, do stare powiedzenie mówi, że jak nie wiadomo o co chodzi, to z pewnością chodzi o pieniądze.
Wśród właścicieli doszło do tarć o kasę, stąd ‘pomysł’, by wykraść wszelkie potrzebne dane i pliki, bo do kradzieży doszło.

W tej chwili nie działa żadne forum, więc poszło na noże

Obie strony są winne, po obu stronach mamy typowych i zachłannych gówniarzy. Jedni nie potrafili zadbać o bezpieczeństwo, drudzy skrzętnie chcieli z tego skorzystać. Jedni warci drugich, czyli niewiele.

Czym to grozi?

Jeśli ktoś ma takie sam login i hasło w innych miejscach, to powinien jest czym prędzej zmienić. Te inne miejsca to mogą być firmy bukmacherskie, banki, Skrill, Neteller czy cokolwiek . Pamiętać trzeba, że jedni i drudzy są w posiadaniu tych danych oraz adresu e-mail. Może czegoś więcej…

A na przyszłość radzę ‘oszczędzać’ własny e-mail i w miejscach o wątpliwej reputacji korzystać z jednorazowych adresów jak np. migmail.pl

Wtedy spam nam nie grozi, a tak?
Oby nie.

Niedźwiedzie w zakładach bukmacherskich

Niedźwiedzie w zakładach bukmacherskich

Byk to symbol hossy na giełdzie. W tym czasie ceny akcji rosną, a popyt przewyższa podaż.
Bessa to spadek cen akcji. Mówi się, że w tym czasie na giełdzie rządzą niedźwiedzie, które grają na zniżkę kursu. Termin: ‚rynek niedźwiedzia’ oznacza wzmożoną podaż, która skutkuje spadkami.

Gra na zwyżkę cen leży w naszej naturze. Akcje kupujemy z myślą o tym, że ich ceny wzrosną, a wtedy można będzie je odsprzedać z zyskiem.

Początkowo na warszawskiej giełdzie można było zarabiać wyłącznie w ten sposób.
Pierwsza sesja na warszawskiej GPW odbyła się 16 kwietnia 1991 roku i handlowano na niej akcjami zaledwie 5 spółek: Tonsilu, Próchnika, Exbudu, Krosna i Kabli. ‘Handlowano’ to może za mocno powiedziane, bo wpłynęło wówczas zaledwie 112 zleceń, a łączny obrót wyniósł 1 990 zł licząc po dzisiejszych cenach, (bo w 1995 roku była denominacja).
Kiedy otwierano giełdę, ktoś z rządu ‘ogłosił wszem i wobec’, że pierwsza piątka firm jest tak dobra, że każdy kto kupi ich akcje z pewnością zarobi. Była to wielka manipulacja, bo przez pierwsze dwa lata na parkiecie dominowały spadki. Nie pierwsza i nie ostatnia, a przypomnę choćby powszechny udział Polaków w prywatyzacji i świadectwa udziałowe, za które trzeba było… zapłacić.
Pierwsze kontrakty terminowe, umożliwiające zarabianie na spadkach, pojawiły się dopiero w 1998 roku.
I choć dziś zarabianie na spadkach nie jest niczym niezwykłym, to w naszej podświadomości wciąż dominuje najprostszy ze schematów – kupić tanio, sprzedać drogo.

Mało kto dostrzega podobieństwa pomiędzy grą na giełdzie, a obstawianiem zakładów sportowych

A jest ich bardzo dużo, tylko trzeba chcieć je dostrzeć, a nie sprowadzać bukmacherkę do hazardu, a grę na giełdzie do ‘inwestowania, gdzie potrzebna jest ogromna wiedza”.
W obu przypadkach mamy do czynienia z grami pieniężnymi, z tą różnicą, że gra na giełdzie jest o wiele bardziej wirtualna. I bynajmniej nie chodzi mi o to, że akcje i inne instrumenty, którymi się tam handluje, są li tylko elektronicznymi zapisami w systemie komputerowym.
Ceny akcji charakteryzuje ogromna zmienność i nietrwałość, ale co najgorsze – brak jest stałej korelacji z wynikami zakładu (spółki). Zysk wypracowany przez daną spółkę wcale nie musi przełożyć się wzrost cen jej akcji i odwrotnie.
W zakładach sprawa jest o wiele prostsza. Jeśli drużyna, na którą postawimy wygra, możemy ustawić się z kuponem przed kasą. Samo przewidywanie jest też łatwiejsze.

Ale miało być o podobieństwach, a nie o różnicach

Większość obstawiających to byki. Prawie każdy typer analizuje mecz pod kątem wyłonienia zwycięzcy bądź też zwycięskiego rezultatu ( na przykład ponad 2.5 bramki).
W konsekwencji bukmacherskie byki obstawiają faworytów – mocne kluby, reprezentacje, zawodników.
Bardzo często jest tak, że taki ‘faworyt’ siedzi już głowie typera zanim w ogóle dojdzie do analizy, bo jakże miałby on nie wygrać!?
Drugim problemem są kursy, z reguły niskie, a bardzo często zaniżone przez innych.

A niedźwiedź, co z nim?

Bukmacherski niedźwiedź istnieje i ma się dobrze. Taka osoba szuka faworytów, którym może powinąć się noga. Niedźwiedź doskonale wie, że faworyt nie zawsze wygrywa, a zatem analizuje i szuka argumentów na poparcie tej tezy. O takie argumenty jest trudniej, ale to nie znaczy, że nie ma ich wcale.

Czy warto być bukmacherskim niedźwiedziem?

Jak najbardziej!
Kursy zawsze są po stronie niedźwiedzi.
Gdzie i kiedy upatrywać faworytów, którzy mogą nie wygrać?
Najlepsze są pierwsze mecze rozpoczynającego się sezonu lub rundy wiosennej.
W początkowej fazie rozgrywek warto rozejrzeć się za ‚ofiarami losu’, czyli uznanymi markami, które kiepsko rozpoczęły ligowy sezon.
W angielskiej Premier League – Chelsea, Manchester United, a w jednym z wcześniejszych sezonów spore pieniądze można było zarobić na Tottenhamie.
Drugą grupę stanowią drużyny, które wskazywane są przez komentatorówsportowych jako faworyci, ale ‚jakimś trafem’ nie spełniają pokładanych w nich nadziei.
Dobre kursy dostaniemy na drużyny, które nie zaliczają się do markowych, ale nic sobie z tego nie robią i regularnie punktują.
W Polsce – Piast Gliwice, Cracovia, Pogoń.
Oczywiście trzeba znaleźć szybko takie drużyny i moment, kiedy przestać je obstawiać.

Warto być niedźwiedziem, ale trzeba liczyć się z tym, że nie zawsze uda się wygrać

Ale czasem nawet pojedynczy mecz potrafi wynagrodzić wytrwałość
Jako przykład podam mecz Wisła – Arka 2-2
Było to mecz 2 kolejki rundy wiosennej sezonu 2006/07.
Zarobiłem na nim tyle, że do końca rozgrywek myłbym już nic nie obstawiać! Taki finansowy zastrzyk daje potężnego kopa w późniejszym typowaniu – po prostu jest o wiele łatwiej.
Innym takim meczem była porażka Realu Madryt u siebie ze Sportingiem Gijon 0-1

Warto analizować mecze z pozycji niedźwiedzia, czyli po kątem, że któryś z faworytów wcale nie musi wygrać.

Bet na inteligencję

Jeden z czytelników zapytał mnie, czy opłaca się postawić na Polskę w OddsRing, a jeśli tak, to ile?
Okazuje się, że bukmacher ten po raz kolejny wychodzi z promocją do polskich graczy.
Promocja dotyczy meczu Polska – Serbia i polega na tym, że:
Jeśli reprezentacja Polski wygra, a Twój pierwszy zakład postawiony na ten mecz będzie przegrany, otrzymasz bonus w wysokości 100% postawionej stawki. Maksymalna kwota bonusu to 100 PLN.

Czy zatem opłaca się postawić na Polskę?

Jeśli Polacy wygrają, to zakład okaże się wygrany i będzie się opłacało.
Ale tego nie wiemy przed meczem.
Jeśli postawimy na Polskę, a ta nie wygra, to stracimy pieniądze.
OddsRing nie zwróci też stawki, bo warunek wygranej reprezentacji nie będzie spełniony.
Bonus w wysokości postawionej stawki przysługuje tylko wtedy, gdy Polska pokona Serbię.
Przegranymi zakładami będą X po kursie 3.26, 2 po kursie 3.96 czy też X2 po kursie 1.83
Przegrany będzie też under 0.5 gola

Zatem jeśli ktoś chce postawić na Polskę, to powinien poszukać bukmachera, który oferuje najwyższy kurs i tam zagrać

W OddsRing zaś warto się zabezpieczyć na wypadek braku wygranej polskiej reprezentacji.

Ocena brokerów opcji binarnych 2020:
  • FinMax
    FinMax

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • Binarium
    ☆☆☆☆☆
    Binarium

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Wszystko o opcjach binarnych

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: